Empatia to temat, który fascynuje mnie od lat. Często mówi się o niej w kontekście relacji międzyludzkich, ale dla mnie, jako artystki, ilustratorki i projektantki, empatia jest nie tylko narzędziem, ale fundamentem całej mojej pracy.
To, co robię – od projektowania koszul, przez tworzenie ilustracji, aż po projektowanie ogrodów – zawsze zaczyna się od wczucia się w drugą osobę. Bo przecież każda linia, każda forma, każdy szczegół, który powstaje na papierze, tkaninie czy ziemi, musi mieć swoje źródło w emocjach i pragnieniach tych, którzy się na nie patrzą.
Odzież: Kiedy Tkanina Staje Się Historią
Projektując koszule, nie myślałam wyłącznie o kroju czy modzie. Zawsze chodziło mi o to, co te ubrania będą mówić o osobie, która je nosi. Czy wiesz, jak to jest, gdy projektujesz coś, co ktoś założy na ważne spotkanie, randkę, rozmowę o pracę? Koszula to nie tylko ubranie – to wyraz stylu, osobowości, czasem nawet pewnej zuchwałości albo delikatności. Ale żeby stworzyć coś, co naprawdę zagra w życiu klienta, trzeba go zrozumieć. Zanim zaprojektowałam jakikolwiek element garderoby, musiałam poczuć, kim jest osoba, która będzie ją nosić. Jak się porusza, jakie ma aspiracje, jak chce się prezentować światu. Zrozumienie tego wymagało empatii – nie tej powierzchownej, ale głębokiej, prawdziwej umiejętności wczucia się w potrzeby drugiej osoby.

I tak, w świecie biznesu – gdzie liczą się wyniki i czas – empatia wydaje się czymś ulotnym, czymś, co można zignorować. Ale powiem to wprost: jeśli projektujesz bez empatii, kończysz z produktem, który może i działa, ale nie wzrusza, nie zapada w pamięć. Nie łączy się z człowiekiem.
Ogrody: Przestrzeń, która Oddycha
Kiedy projektowałam ogrody, było to dla mnie doświadczenie zupełnie inne niż praca nad koszulą. Praca z naturą uczyła mnie jeszcze więcej o zrozumieniu ludzkich potrzeb i emocji, bo ogród nie jest tylko fizyczną przestrzenią – to miejsce, które oddycha razem z osobą, która w nim przebywa. To żywy organizm. Ludzie zamawiali u mnie projekt ogrodu, myśląc, że dostaną coś estetycznego, coś ładnego na ich podwórku. Ale ja widziałam to inaczej. Zamiast myśleć o roślinach jako o elementach dekoracyjnych, patrzyłam na nie jak na fragmenty ludzkiej opowieści.
Dla mnie ogród to miejsce schronienia, przestrzeń, gdzie można znaleźć spokój, ale także wyrazić siebie. Projektując, zawsze zastanawiałam się: jak te rośliny będą współgrać z życiem tej osoby? Co poczuje, kiedy siądzie na ławce w cieniu drzewa, które jej wybrałam? Co da jej najwięcej radości, a co może przypomnieć o ważnych momentach w jej życiu? Zrozumienie tych potrzeb było kluczowe, bo ogród nie jest tylko zestawem krzewów i kwiatów – to miejsce, które żyje emocjami człowieka, który w nim przebywa.
Ilustracja: Linia, która Łączy Światy
Jako ilustratorka też nie mogę sobie pozwolić na brak empatii. Kiedy zaczynam rysować, nie rysuję tylko tego, co widzę – staram się uchwycić emocje, które czuję. Ilustracja ma to niesamowite zadanie, że musi mówić coś o świecie, nawet jeśli używa tylko linii i kształtów. Klienci przychodzą do mnie z wizjami, które czasami są tak nieuchwytne, jak mgła. Nie potrafią dokładnie opisać, czego chcą, ale wiedzą, jakie emocje chcą przekazać. I to jest miejsce, gdzie empatia odgrywa kluczową rolę. Muszę wczuć się w ich wizję, a czasem także w ich niepewności, w ich próby wyrażenia tego, co dla nich ważne. I to jest niezwykle trudne, bo nie ma prostych odpowiedzi.
Z empatią wchodzę w ich świat i próbuję zrozumieć, czego naprawdę potrzebują – nie tylko tego, co mówią, ale co czują. I dopiero wtedy ilustracja zaczyna nabierać życia. To nie jest tylko technika, to nie jest kwestia dobrze położonej kreski. To głębokie zrozumienie człowieka, dla którego tworzę.
Empatia jako Fundament Projektowania
Z mojego doświadczenia jako projektantka odzieży, ogrodów i ilustracji wiem jedno: empatia jest fundamentem każdego dobrego projektu. W sztuce – czy to użytkowej, czy czysto estetycznej – chodzi o zrozumienie, co czuje druga osoba. To, co projektuję, nigdy nie jest dla mnie, nawet jeśli jest przepełnione moim stylem i estetyką. To zawsze dla kogoś innego. I to dla kogoś nie oznacza tylko spełniania technicznych wymogów. To znaczy, że muszę zrozumieć, co sprawi, że osoba, która założy koszulę, usiądzie w ogrodzie, czy spojrzy na ilustrację, poczuje coś głęboko w sobie.

W świecie pełnym szybkich decyzji, szybkich projektów, gotowych szablonów i rozwiązań, empatia staje się luksusem. Ale ten luksus to coś, na co nie stać nas nie mieć. Bo bez empatii wszystko, co tworzymy, traci swoją moc. A ja tworzę, bo chcę, żeby to, co zrobię, miało sens – żeby było jak ogrody, które żyją, koszule, które opowiadają historie, i ilustracje, które poruszają dusze.

Empatia to nie tylko sposób na lepsze projekty. To sposób na głębsze rozumienie ludzi, świata i nas samych. W każdym projekcie – odzieżowym, przestrzennym czy artystycznym – to właśnie ona jest niewidzialną nicią, która łączy twórcę z odbiorcą. Więc jeśli ktoś mnie pyta, co jest moim najważniejszym narzędziem jako projektantki, odpowiem bez wahania: empatia.

Anna Rzymska Dutkiewicz, Graphic Designer, Ilustrator, Art Coach







