Wyjść z cienia. Jak 4 Filary Trwałej Zmiany pomogły mi odnaleźć siebie

Są chwile w życiu, które z pozoru wyglądają jak zwykły dzień. Nic spektakularnego się nie wydarza. Nie ma fanfar, wielkich odkryć ani błyskawicy przecinającej niebo. A jednak właśnie wtedy rodzi się coś, co później zmienia całe życie. Tak było również ze mną. Nie stało się to podczas wielkiej konferencji, nie wydarzyło się po przeczytaniu kolejnej książki ani po wysłuchaniu inspirującego mówcy. Stało się w chwili, kiedy podczas kursu Trenera Mentalnego w 7 Element Instytucie Rozwoju zostałem zaproszony do spojrzenia na siebie z perspektywy, której przez lata unikałem.

Myślałem, że znam siebie. Przecież od wielu lat pracowałem z ludźmi. Sprzedawałem, prowadziłem zespoły, budowałem własne wydawnictwo, rozmawiałem z autorami i przedsiębiorcami. Wydawało mi się, że skoro potrafię pomagać innym, to również dobrze rozumiem własne mechanizmy. Dopiero tam zrozumiałem, jak bardzo się myliłem.

Podczas jednego z ćwiczeń pojawiło się słowo, które początkowo wydawało się tylko kolejnym pojęciem z psychologii. Tym słowem był cień. Nie chodziło o cień rzucany przez światło, ale o tę część naszej osobowości, której nie chcemy pokazywać ani innym, ani często samym sobie. To miejsce, do którego przez lata zamiatamy lęki, porażki, przekonania i doświadczenia, ponieważ wydaje nam się, że dzięki temu będziemy silniejsi. Paradoks polega na tym, że im bardziej próbujemy uciekać przed własnym cieniem, tym większy wpływ zaczyna on mieć na nasze życie.

Siedząc na sali szkoleniowej, zacząłem zadawać sobie pytania, których wcześniej nigdy sobie nie zadawałem. Dlaczego czasami wycofuję się z projektów, mimo że wiem, iż są dobre? Dlaczego odkładam działania, które mogłyby zmienić moje życie? Dlaczego tak często bardziej skupiam się na tym, co pomyślą inni, niż na tym, do czego naprawdę zostałem stworzony?

Nie przyszły odpowiedzi od razu. Przyszły wspomnienia.

Przypomniałem sobie człowieka ważącego sto piętnaście kilogramów, który patrzył rano w lustro i udawał przed całym światem, że wszystko jest w porządku. Przypomniałem sobie wyniki badań pokazujące poziom cukru na czczo wynoszący ponad trzysta trzydzieści. Przypomniałem sobie moment, w którym lekarze mówili o lekach, a ja po raz pierwszy poczułem, że jeśli czegoś nie zmienię, to moje życie będzie wyglądało dokładnie tak samo za pięć, dziesięć i dwadzieścia lat.

Dzisiaj wiem, że największym problemem nie była wtedy nadwaga ani wyniki badań. One były jedynie skutkiem czegoś znacznie głębszego. Prawdziwym problemem był sposób, w jaki myślałem o sobie. Człowiek zawsze będzie żył na poziomie obrazu, jaki nosi we własnej głowie. Jeżeli widzi siebie jako osobę słabą, będzie podejmował decyzje człowieka słabego. Jeżeli widzi siebie jako człowieka wartościowego, zacznie podejmować zupełnie inne decyzje.

To właśnie dlatego stworzyłem filozofię 4 Filarów Trwałej Zmiany, choć dopiero po latach zrozumiałem, że najpierw sam musiałem przez nią przejść.

Pierwszym filarem jest Uważność, ponieważ każda trwała zmiana zaczyna się od zatrzymania. Żyjemy w świecie, który nieustannie każe nam biec szybciej, osiągać więcej i porównywać się z innymi. W tym pędzie bardzo łatwo zgubić samego siebie. Podczas kursu po raz pierwszy naprawdę usiadłem ze sobą w ciszy. Zamiast szukać winnych na zewnątrz, zacząłem obserwować własne myśli, emocje i reakcje. Zobaczyłem, że przez wiele lat kierowały mną przekonania, których nigdy świadomie nie wybrałem. To był moment, w którym przestałem walczyć z objawami, a zacząłem docierać do przyczyn.

Drugim filarem jest Odwaga, która bardzo często jest błędnie rozumiana. Ludzie myślą, że odważni są ci, którzy niczego się nie boją. Ja odkryłem coś zupełnie innego. Odwaga zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończy się wygoda. Każde wystąpienie publiczne, każda decyzja o założeniu własnego wydawnictwa, każda rozmowa o własnych porażkach i każda historia o mojej walce z nadwagą były dla mnie przekroczeniem kolejnej granicy. Nie przestawałem się bać. Po prostu przestałem pozwalać, aby strach decydował o kierunku mojego życia.

Trzecim filarem jest Działanie, ponieważ nawet największe odkrycie pozostaje jedynie ciekawostką, jeśli nie prowadzi do zmiany codziennych nawyków. To właśnie działanie sprawiło, że kilogram po kilogramie odzyskiwałem zdrowie. To ono pozwoliło mi stworzyć wydawnictwo w czasie, kiedy wielu ludzi mówiło, że pandemia jest najgorszym momentem na rozpoczynanie biznesu. To ono sprawiło, że zacząłem wychodzić na scenę i opowiadać ludziom nie tylko o sukcesach, ale również o porażkach. Zrozumiałem, że pewność siebie nigdy nie pojawia się przed pierwszym krokiem. Ona rodzi się dopiero wtedy, kiedy ten krok wykonasz.

Ostatnim filarem jest Konsekwencja, ponieważ świat uwielbia spektakularne historie sukcesu, ale bardzo rzadko pokazuje tysiące zwyczajnych dni, które do tego sukcesu prowadzą. Każdy trening, każda zdrowa decyzja, każdy napisany artykuł, każda rozmowa z czytelnikiem, każde wystąpienie i każdy dzień pracy nad sobą były cegłami, z których powstawało nowe życie. To właśnie konsekwencja sprawiła, że zmiana nie była chwilowym zrywem, lecz nową tożsamością.

Dzisiaj coraz częściej spotykam ludzi, którzy mówią, że chcieliby mieć więcej odwagi, więcej motywacji albo więcej pewności siebie. Wtedy opowiadam im swoją historię, ponieważ wiem, że motywacja jest ważna, ale nie jest najważniejsza. Najważniejsza jest decyzja. To decyzja sprawia, że człowiek zaczyna żyć inaczej. Motywacja pojawia się później jako efekt działania.

Kiedy patrzę na swoją drogę, widzę wyraźnie, że największym zwycięstwem nie było schudnięcie kilkudziesięciu kilogramów, stworzenie własnego wydawnictwa ani napisanie książki. Największym zwycięstwem było wyjście z cienia człowieka, który przez lata nie wierzył, że ma prawo mówić własnym głosem.

Dzisiaj wiem, że cień nie jest naszym wrogiem. Jest drogowskazem. Pokazuje dokładnie te miejsca, które najbardziej potrzebują naszej uwagi. To właśnie tam ukryty jest największy potencjał. Każdy lęk może stać się odwagą. Każda porażka może zamienić się w doświadczenie. Każde ograniczające przekonanie może zostać zastąpione przekonaniem, które będzie budowało nasze życie.

Dlatego wierzę, że 4 Filary Trwałej Zmiany nie są jedynie metodą rozwoju osobistego. Są drogą do odzyskania siebie. Są zaproszeniem do życia, w którym przestajesz udawać kogoś, kim nigdy nie byłeś, i zaczynasz budować życie w zgodzie z własnymi wartościami. To droga wymagająca odwagi, cierpliwości i konsekwencji, ale jednocześnie jedyna, która prowadzi do prawdziwej wolności. O tym właśnie jest moja pierwsza książka 4 Filary Trwałej Zmiany”

Jeżeli czytasz te słowa i czujesz, że gdzieś w głębi ciebie również istnieje cień, którego od lat unikasz, chcę powiedzieć ci jedno. Nie walcz z nim. Poznaj go. Usiądź z nim. Zrozum go. A później wykorzystaj go jako fundament do zbudowania nowego życia. Być może właśnie po drugiej stronie tego cienia czeka człowiek, którym od zawsze miałeś się stać.

Bo największa zmiana nie zaczyna się wtedy, kiedy zmienia się świat wokół ciebie. Największa zmiana zaczyna się w chwili, kiedy odważysz się spojrzeć w głąb siebie i powiedzieć: „Już nie chcę żyć w cieniu. Czas wyjść do światła.”

Autor: Marcin Łaptos –  Mental Coach, Publisher, Praktyk z ponad 15-letnim doświadczeniem w sprzedaży