Witajcie podróżnicy tego artykułu. Cieszę się że jesteście. Zapinamy więc pasy i zaczynamy naszą przygodę.

Zapewne zwrot użyty w tytule tego artykułu gdzieś wam obił się o „uszy”. Słowa te zostały wypowiedziane przez Jacka Walkiewicza na konferencji TEDx w 2013 roku. Wystąpienie to okazało się sukcesem oraz początkiem niezwykłej podróży dla Pana Jacka. Trampoliną do jego dużej popularności. Jedno wystąpienie, jedno spotkanie, jedna sytuacja – mogą zmienić wszystko. Jak życie, tak i podróże, potrafią nas zaskoczyć. Ale jak rozumieć te słowa dzisiaj i czy nadal są one aktualne?

Zanim przeanalizujemy ten zwrot, zacznijmy od podstaw.

Zdefiniujmy czym jest słowo „podróż”. Według słownika PWN jest to „przebywanie drogi do jakiegoś odległego miejsca”. Czyli mówiąc potocznie trzeba jednak ruszyć cztery litery z kanapy. Zatem zmartwię współczesnych ludzi przykutych do swoich telefonów, że podróżowaniem nie jest przeglądanie internetu czy oglądanie zdjęć znajomych z wakacji na mediach społecznościowych. Jednak może być to wspaniały początek inspirujący do własnych podróży.

W dzisiejszych czasach istnieje wiele możliwości podróżowania, począwszy od pieszych wędrówek, przez rowery, aż po podróże samochodem, autobusem czy pociągiem. Wraz z zamożnością i pojawieniem się tanich linii lotniczych również samoloty zyskują coraz większą popularność, stając się najpopularniejszym wyborem, zwłaszcza gdy kierunki są znacznie oddalone geograficznie od naszego miejsca zamieszkania.

Niezależnie od tego czy jesteś wędrowcem przemierzającym nowe szlaki, pielgrzymem poruszającym się pieszo do miejsc kultu religijnego, podróżnym przemieszczającym się mniej w lub bardziej zorganizowanej formie wyjazdu czy też turystą zwiedzającym na własną rękę lub za pośrednictwem biura podróży, zamiarem jest przemieszczenie się z punktu A do B.

Co zatem dają nam podróże, czy faktycznie kształcą i jak poziom wykształcenia wpływa na nie? Jak zrozumieć i interpretować sens podróży? Zastanówmy się czy tkwi tu jakiś haczyk. Czy warto w ogóle podróżować?

Podróż to przede wszystkim decyzja, to świadomy wybór jak spędzić wolny czas. Czy więc twój urlop będzie kolejnym remontem domu czy też możliwością opuszczenia strefy komfortu, zrzucenia cum i opuszczenia bezpiecznego portu?

Wierzę, że zdecydujecie się na podróżowanie, na zmianę i możliwość poznawania siebie, nastawiając swoje zmysły na odkrywanie nie tylko uroków świata na zewnątrz, ale także możliwość zbierania wspomnień, które pozostaną z wami do końca życia. Mamy więc okazję, dzięki tej zmianie, do poszerzania horyzontów.

Przedstawię pokrótce garść argumentów przemawiających na korzyść oczywistych faktów, że warto podróżować.

Jakie więc możliwości otwierają się dla nas:

  • Poznawanie nowych kultur i cywilizacji, dając szansę na poznanie ich poprzez odwiedzanie różnych regionów czy krajów.
  • Poznawanie historii i przeszłości, dając okazję zwiedzania wspaniałych zabytków, co pozwala lepiej zapamiętać możliwości oraz osiągnięcia minionych pokoleń.
  • Przeżywanie przygód, co stanowi okazję do doświadczania nowych rzeczy i nauki nowych umiejętności.
  • Zbieranie pamiątek, które pozwalają trwale zapamiętać odwiedzone miejsca.
  • Poznawanie nowych osób, co daje okazję do nawiązywania nowych relacji i korzystania z ich korzyści w przyszłości.
  • Przekraczanie własnych barier i ograniczeń, co stanowi okazję do sprawdzenia siebie i lepszego poznania swoich możliwości.
  • Zdobywanie nowych umiejętności i nauka, co pozwala poszerzać własną wiedzę i umiejętności, w tym naukę języków obcych oraz kulinarnych.

Pokonując własne ograniczenia i wykonując krok w nieznane, mamy możliwość próbowania dań ze „światowego menu podróży”, które zawiera odkrywanie, poznawanie, edukację, wyzwania, relacje, przygody i wspomnienia. Dzięki temu otrzymujemy zbiór możliwości, który wzbogaca nasze codzienne życie i bardziej otwiera nasze zmysły na nowe doznania.

Nawiązując więc do tytułu i płynąc powoli do brzegu, postarajmy się znaleźć odpowiedź na pytanie, czy podróże kształcą wykształconych?

Korzyści wynikające z podróży są oczywiste. Kluczowe są tu jednak wnioski i refleksje, które wyciągniemy wracając do domu. Słowa Pana Jacka Walkiewicza interpretuję w następujący sposób: naszego wykształcenia nie należy mylić z poziomem zakończenia nauki. Nasz rozwój osobisty to ciągły proces od narodzin do śmierci. Podróżowanie niewątpliwie kształtuje, pod warunkiem, że pozwalamy naszym zmysłom doświadczać, wyciągać wnioski i dokonywać refleksji nad tym, co przeżyliśmy w trakcie naszych wojaży po świecie.

To wszystko, co zabieramy dla siebie z każdego wyjazdu, pozwala na wzbogacenie nas wewnętrznie – nasze myśli, spostrzeżenia i kontakt z tubylcami. Pozwala nam wyrobić sobie szerszy światopogląd. Dzięki temu jesteśmy mniej podatni na sugestie i bardziej uważni na wszelkie informacje, które „serwują” nam media. Ponieważ byliśmy tam, poznaliśmy, doświadczyliśmy i wyrobiliśmy swoje własne zdanie.

Podsumowując

Podróże to nie tylko okazja do zwiedzania świata, ale także lekcja życia, która poszerza nasze horyzonty i wzbogaca nasze doświadczenia. Podróże oferują nam możliwość nauki, inspiracji i osobistego rozwoju, niezależnie od poziomu wykształcenia. Niech nasze podróże będą nie tylko przyjemnością, ale także lekcją życia, która poszerza nasze horyzonty i wzbogaca nasze doświadczenia.

A więc wyruszajmy w podróż, czerpiąc z niej wiedzę, inspirację i radość życia. Ahoj podróżnicy!

Autor: Piotr Dawidowicz – Trener i pasjonat rozwoju osobistego

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *